15. Urodziny
tej witryny, 
opublikowanej 26 marca 2004 roku*
(ponad 150 podstron)

- Więc kiedy bywa się razem?
- Nie wiem. 
Może wtedy, kiedy jest się samemu. 
I kiedy tego drugiego człowieka już nie ma, 
i kiedy wiesz, że nigdy już nie wróci do ciebie.
 Może wtedy jesteś z nim naprawdę i na 
zawsze. Jeśli umiesz go pamiętać.



                                 Marek Hłasko
KOMUNIKAT
Kalendarium choroby mojej Bożenki
M a z u r k i e w i c z
Bożenka
Wiersze z tego tomiku w formacie PDF można przeczytać tutaj
Tomik w formacie PDF można przeczytać tutaj
Trzeci tomik 
Nasze Kortowo

   
  Bory Tucholskie    Krótko o dramacie         SM z naszego

   
           
    wakacje                        Bożenki                   doświadczenia

" Człowiek  jest  tylko  trzciną,  
najwątlejszą  w  przyrodzie,   
   ale  trzciną  myślącą."
"Człowiek stworzony jest na to, 
by szukać prawdy,
 a nie by ją posiadać."
 

"Od piekła lub nieba  
odgradza nas  tylko życie, 
rzecz najkruchsza w świecie."
  
       Według J.Zawadzkiego - autora "1000 najpopularniejszych nazwisk w Polsce" 
nazwisko "Mazurkiewicz" w rankingu nazwisk znajduje się na 192 miejscu.   
Mazurkiewicze stanowią  dość dużą rodzinę, gdyż wg tego autora liczba  osób o tym 
nazwisku w Polsce sięga prawie 17 tys.osób.
           

    Nasza rodzina, której znany nam rodowód sięga początków XIX wieku korzeniami 
wrośnięta jest w Pomorze. Na przełomie XIX i XX wieku, a więc 
podczas zaborów, niektórzy z Mazurkiewiczów w poszukiwaniu lepszych warunków 
życia kierowali się do Niemiec. Przykładem są moi dziadkowie Józef i Anna z domu  
Włoch, którzy urodzeni na Pomorzu, związek małżeński zawarli w 1909 roku w Berlinie.
                            Tam też urodził się mój ojciec Paweł.
        Jak sięgam pamięcią w przeszłość, w 
zapiski rodzinne oraz wodząc 
wzrokiem po teraźniejszości mogę stwierdzić, że zalety charakteru  Mazurkiewiczów 
zdecydowanie przewyższają ułomności od jakich nie byli wolni. Stąd też wiem, że   
bogactwem mojej rodziny była i jest pracowitość, obowiązkowość oraz uczciwość.
Dobra materialne, choć zapewne mile widziane, nie bywały szczytem marzeń i chyba 
dlatego nie były nam dane w nadmiarze. 
W rodowodzie  zamieściłem obszerne  
informacje rodowodowe. 
                                             Krótko o nas

Ja, Wiktor, bydgoszczanin od urodzenia  i moja żona Bożenna z domu Truszkowska 
elblążanka od dziecka, spotkaliśmy się po raz pierwszy w życiu 3 maja 1963 roku 
podczas IV Ogólnopolskiego Rajdu Studenckiego po Warmii i Mazurach na trasie 
Kętrzyn - Mrągowo  , który odbywał się w dniach 2-5 maja 1963 r. Bożenka 
była wówczas studentką I roku Wydziału Rybackiego Wyższej Szkoły
Rolniczej w Olsztynie, a ja studentem I roku geodezji w tejże uczelni.    
          Pierwsze spotkanie, pierwsza miłość, wspólne troski studenckiego życia, 
ukończenie studiów, małżeństwo. Właściwie wygląda to na dość powszechny 
stereotyp, lecz dalsze życie w które wtargnęła nieuleczalna choroba Bożenki o nazwie 
stwardnienie rozsiane, nie wydaje się być typowym, choć nie znaczy to, że jest 
czymś nadzwyczajnym. Ale o tym w 
Stwardnieniu Rozsianym.
Moja Bożusieńka w 1967 roku i ja
 wówczas najbardziej zakochany na 
świecie. Zdjęcie zrobione przez 
mojego brata Edwarda   
w wejściu do mojego rodzinnego domu 
w Bydgoszczy, w którym się urodziłem. 
                                     Myśli Blaise Pascala
Bożuśka i ja
Spojrzenie w przeszłość i teraźniejszość

Odpowiedź na pytanie o sens życia, 
raczej do łatwych nie należy.
 Kiedyś musiałbym głęboko zastanowić się nad 
złożonością tego problemu.
 Dziś, a właściwie od kilku ładnych już lat,
 odpowiedź moja jest prosta:
 - Sensem mojego życia była 
nieuleczalnie chora żona - Bożusieńka.
Nasze stwardnienie rozsiane
Wakacje w Borach Tucholskich
Bożenka
 Kobieta mojego życia - jedyna, 
najdroższa, najukochańsza
Nadewszystkość 


Bożenna z Truszkowskich,
 od prawie 50 lat moja żona.
 Gdy wędrowaliśmy latem
na południu Polski, Bożenka 
co kilkadziesiąt metrów musiała
 przystanąć i odpocząć. Najchętniej
poruszała się przy drugiej osobie. 
Stwardnienie rozsiane takie miało 
wtedy początki.
Nigdy nie skarżyła się, że choruje  
 - wrodzona skromność i pokora.
 To ja krzyczałem o Jej nieszczęściu,
o Jej wyjątkowym cierpieniu,
a dziś o Jej śmierci.

 (na zdjęciu - Duszniki 1978 rok)
Moja Bożusieńka i ja
Powrót do początku strony
Krótko o dramacie Bożenki
 zdjęcie można powiększyć 
klikając                   poniżej
Stwardnienie rozsiane
Multiple sclerosis
SM po 47 latach 
Od pradziada do prawnuka
 Rodowód 
Moje wiersze
O miłości i nie tylko
 Kontener
Linki do stron o sm
Wspomnienia
Poezja przeplatana prozą
Witryna Bożenki
Pierwsza wojna światowa
Dziadek Józef Mazurkiewicz
Banery
O eutanazji
 Jubileuszowe urodziny
Malarstwo
 Hafty
 Kontakt
Drugi tomik wierszy
Tomik debiutancki
  m o j e   w y d a w n i c t w a
proszę kliknąć na powyższy tytuł
Version english
Hrabianka Truszkowska
  
opakowania listów miłosnych oraz karty pocztowe

Proszę posłuchać fenomenalnej pianistki jazzowej Dorothy Donegan; 
Oscar Peterson - to pianista precyzyjny, 

Dorothy Donegan - pianistka żywiołowa.
ZAPRASZAM
Film z lewej - "Gdy nadejdzie lato" - ładny utwór w wykonaniu 
MISTRZA Oscara Petersona - wirtuoza jazzowego.
Ten koncert wykonany był w 2004 roku,  a więc 3 lata przed śmiercią 
artysty. Przy kontrabasie Niels-Henning Orsted Pedersen światowej sławy
duński muzyk jazzowy, który z Oscarem Petersonem grał ponad 13 lat 
i także dzięki niemu zdobył światową sławę. 
Zmarl w Kopenhadze w 2005 roku.


Poniżej występ Oscara Petersona i Olivera Jonesa - dwóch
przyjaciół - wirtuozów jazzowych z Kanady.
Z lewej kompozycja Oscara Petersona Hymn to Freedom, 
piękne solo w wykonaniu Olivera Jonesa (na 1;55-3;25 minucie), 
Oscar Peterson w tym czasie nie gra, wyraźnie wzruszony.
 
Przepiękne. Niekończące się owacje na stojąco.
wikmazur@op.pl
          Bożenna  i  Wiktor           
       
                                          
    
                        
Ryszard Tomczyk - malarstwo
to my
 nasz syn - Artur Adam Mazurkiewicz


 Ostatnia  aktualizacja  13 lutego 2019 r.

 URL tej strony:
 http://www.mazurkiewicz.com.pl/index.html

 
* edytor stron www - program WebMajster 2.01.02 Onet.pl SA
                                     Myśli Blaise Pascala
English

B
o
ż
e
n
n
a


i


W
i
k
t
o
r


M
a
z
u
r
k
i
e
w
i
c
z


B
o
ż
e
n
n
a


i


W
i
k
t
o
r


M
a
z
u
r
k
i
e
w
i
c
z


B
o
ż
e
n
n
a


i


W
i
k
t
o
r


Moje niedawne odkrycie Nataly Dawn z amerykańskiego zespołu Pomplamoose
Myśli Blaise Pascala
Wszelkie prawa zastrzeżone.
 Kopiowanie materiałów znajdujących się w tej witrynie bez zgody autora  jest zabronione.
Witryna założona  26 marca 2004 roku

All  rights reserved.
 No part of this publication may be reproduced or transmitted, in any form or by any means, without 
the prior permission in writing of the author.

copyright    by Bozenna and Wiktor Mazurkiewicz
©
 "Somewhere over the Rainbow" w wykonaniu
 Nataly Dawn - wyżej, 
a niżej to samo i niezawodny Eric Clapton
Poniżej Eric Clapton i "Have you ever loved..", 
a przy organach śp. Billy Preston ( 1946-2006 ),
który  daje czadu na 5;17 minucie.