Edward Mazurkiewicz
mój jedyny brat, to nie tylko ta sama krew,
ale najlepszy brat i współtowarzysz w
dzieleniu bliskich losów naszej rodziny,
- chodzący "pamiętnik", który nierzadko
koryguje moje wspomnienia,
- niezawodna podpora w rozwiązywaniu
różnych problemów, zwłaszcza technicznych -
- bo to złota rączka,
- bardzo dobry mąż i ojciec,
i w ogóle fajny kumpel
(na pewno lepszy, niż ja dla moich kumpli)
życzę Ci z całego serca
wraz z całą bydgosko-elbląsko-gdańską rodziną + osoby
towarzyszące, gromko grzmiąc w tonacji STO LAT !!!
Kochany Bracie,
Szczęścia, Zdrowia, Miłości
oraz Błogosławieństwa
Bożego - bo bez tego ani
rusz - na dalsze lata
Twojego życia